Dlaczego warto poszukać podarunku vintage?
Gdybym dostała prezent z drugiego obiegu – nieważne, czy kaszmirowy sweter, posrebrzany świecznik czy vintage album o kwiatach, pomyślałabym jedno: ktoś mnie naprawdę słucha i wie, że dawanie drugiego życia przedmiotom to część mojej życiowej filozofii. Ktoś poświęcił czas, żeby wyszukać tę jedną, jedyną rzecz zamiast iść do sieciówki i kupić mi kubek w kwiatki.
I oczywiście nie twierdzę, że nowe prezenty są złe – w mojej rodzinie wciąż większość jest właśnie taka. Ale to właśnie w rzeczach vintage jest według mnie wyjątkowość – i nawet nie chodzi o to, że ten przedmiot ma jakąś wybitną historię. Mnie najbardziej ekscytuje fakt, że takiej rzeczy już się nie wyprodukuje, że jest jedyna (a przynajmniej niedostępna w popularnej sieciówce), niepowtarzalna. No i oczywiście uwielbiam to poczucie, że kupując z drugiej ręki nie przykładam się do tworzenia śmieciowiska na Ziemi. No bo co mam powiedzieć – ja naprawdę lubię piękne przedmioty, nie jestem minimalistką w żadnym calu. Ale jednocześnie nie chcę poddawać się konsumpcjonizmowi i kupować wyprodukowanego w Chinach barachła – chyba każdy wie, kto i z czego produkuje te rzeczy.

Chromowane filiżanki do kawy
No dobrze, ale co kupić na starociach miłośniczce minimalizmu? Dekoracyjne ramki na zdjęcia odpadają, piękne gobeliny i kolorowe szkło pewnie też. Jedną z opcji jest chrom – na targach staroci (a przede wszystkich w internetowych vintage shopach) można znaleźć chromowane filiżanki albo pucharki. To prezent, który ucieszy chyba każdą minimalistkę – jest piękny, użytkowy i bardzo w trendach.

Posrebrzane tace
Pozostańmy jeszcze chwilę w tym eleganckim klimacie – następny pomysł na prezent to srebrne albo po prostu metalowe tace. Można na nich serwować jedzenie (po dokładnym doczyszczeniu), ale ja raczej używam ich jako podstawek do świec czy do przechowywania biżuterii. Można trzymać je na nocnej szafce, w łazience, na stole… Są genialnym dopełnieniem wnętrz zarówno minimalistycznych, jak i w stylu modern classic albo eklektycznych.

Kolorowe szkło z polskiej huty
Miłośniczki designu z pewnością ucieszą się także z unikatowego szła użytkowego
pochodzącego z polskiej huty. Wiekszość hut już nie działa, więc projekty, które wyszły spod
ręki tamtejszych projektantów stanowią dzisiaj prawdziwe perełki. Najbardziej znane projekty
pochodzą między innymi z Huty Szkła Gospodarczego „Sudety”, w której przez lata pracował
Zbigniew Horbowy – czołowy polski projektant szkła. Warto szukać na przykład ikonicznych
butli z zestawu „Alicja” (to gratka dla kolekcjonerów) albo wyrobów ze szkła „antico”,
charakteryzuących się zatopionymi w masie szklanej pęcherzykami powietrza. Inne znane
polskie huty to na przykład „Ząbkowice” czy „Barbara” – kieliszki z kolorowego szkła na
długich nóżkach czy kolorowe wazony to podarunki, które na pewno zyskają uznanie
odbarowanej osoby.

Zestaw kieliszków projektu Z. Horbowego, pochodzacych z lat 70.-80. XX w.
Porcelanowa filiżanka ze spodkiem
I jeszcze jeden pomysł dla romantycznej duszy, czyli zestaw filiżanka+spodek. Znajdziesz je
na każdym targu staroci – takie komplety są urokliwe, użytkowe i najczęściej bardzo tanie.

Ta garstka inspiracji na prezenty vintage to oczywiście kropla w morzu pomysłów – jeśli
żaden z tych nie pasuje do osoby, którą chcesz obdarować, możesz pomyśleć także o
vintage biżuterii, obrazku na ścianę czy świeczniku. Po prostu wybierz się na targ staroci, a
znajdziesz ogrom wyjątkowych przedmiotów – gwarantuję, że nie wyjdziesz z pustymi
rękoma!
